Loading…
graffiti-84707_1280

Polskie komedie już tak nie śmieszą jak kiedyś

Czy polskie komedie będą jeszcze kiedyś śmieszne? A może to my Polacy straciliśmy umiejętność śmiania się z samych siebie? A może w ogóle przestaliśmy się śmiać? W każdym razie komedie, które dzisiaj można zobaczyć w kinach, są coraz mniej dla nas śmieszne. Cieszą się też coraz mniejszym powodzeniem, ponieważ do kina chodzi coraz mniejsza liczba ludzi. Powodem tego jest oczywiście fakt, że ceny biletów są dzisiaj bardzo wysokie i niestety, ale nie każdy ma na to, żeby wybrać się do kina. Są przecież ważniejsze wydatki. A jeśli już do kina idziemy to zazwyczaj rzadko, może co najwyżej raz w miesiącu. W związku z tym uważnie przyglądamy się całemu kinowemu menu i wybieramy filmy, które są zagraniczne albo takie, które nie są komediami. A może po prostu przestało być w naszym kraju śmiesznie i nie za bardzo jest się z czego śmiać? Przecież najśmieszniejsze polskie komedie zazwyczaj opowiadają o czasach groteskowego PRL-u. Wspomnienia o nim ciągle Nas śmieszą ale możemy je oglądać już tylko na starych i dobrych polskich komediach. Wiadomo, że królem polskiej komedii jest Stanisław Bareja i to z tym reżyserem Polacy kojarzą najlepsze polskie komedie z okresu właśnie PRL-u.
Oczywiście nie można porównywać okresu lat dziewięćdziesiątych czy osiemdziesiątych w polskiej kinematografii z dzisiejszym. To jakby porównywać dzisiejsze komputery czy telefony komórkowe do tych z tamtego okresu właśnie. Jeszcze w pierwszej dekadzie tego nowego wieku udawało się polskim reżyserom wyprodukować polskie komedie, które naprawdę śmieszyły. Wystarczy przecież wspomnieć Kilera czy Chłopaki Nie Płaczą a nawet Poranek Kojota czy kilka innych. I chociaż już wtedy filmy te czuć było specyficzną jak na te czasy komercją to jednak niektóre ich momenty rozśmieszały Nas do łez. W każdym razie były to komedie, które dzisiejsze pokolenie trzydzieści plus wspomina z nie jedną łezką w oku. Bo dzisiaj takie komedie to już przeszłość. Niestety, ale komercyjność kina komediowego przechodzi dzisiaj wszelakie pojęcie. Większość polskich produkcji komediowych robiona jest na zasadzie historii miłosnych, którymi już po prostu Polakom się odbija – niedelikatnie mówiąc. Poza tym, w polskich komediowych hitach ostatnich lat, występują ciągle Ci sami aktorzy. Mamy o to w Polsce kilka prawdziwych gwiazd, których nazwiska przyciągają do kina jak magnes. Nikt jednak już nie bierze pod uwagę, że przyciągają coraz mniej liczną grupę.
Niestety, ale takie komedie jak „Miś” czy „Nie Lubię Poniedziałku” raczej już nie powrócą. Były one naprawdę doskonałe pod każdym względem, a najlepsze było to, żeby były zrozumiałe dla każdego. Jeśli ktoś nie wiedział o co chodzi to tylko dlatego, że nie przeżył czasów, o których opowiadały. W każdym razie trudno z pamięci dzisiaj wymienić chociaż jedną komedię, która pojawiła się w polskich kinach w ciągu ostatnich kilku lat. Wobec tego albo nie są one już tak istotne dla widza albo po prostu naprawdę przestaliśmy śmiać się z rzeczywistości, która nas otacza. Albo mamy coraz mniej czasu i możliwości ku temu, żeby iść do kina.

Dodaj komentarz